Od końca stycznia spadek wartości bitcoina znacznie przyspieszył, pociągając za sobą cały rynek kryptowalut. Jak wyjaśnić to powszechne załamanie, które obecnie uznaje się za trwający „spadek strukturalny”?
Trauma związana z krachiem z 11 października, która nie chce zniknąć
W ciągu zaledwie 4 miesięcy Bitcoin po raz kolejny wykazał swoją legendarną zmienność, spadając z historycznego maksimum wynoszącego 126 000 dolarów od początku października do poziomu, który na początku lutego wynosi już blisko 50% mniej. To wystarczyło, by zniwelować całość zysków związanych z efektem Trumpa, ustabilizując się 10% poniżej tego symbolicznego progu.
Rzeczywiście, kurs BTC oscyluje obecnie wokół 65 000 dolarów, a główną perspektywą jest możliwy powrót do poziomu 50 000 dolarów. Jednak analitycy z Kobeissi Letter twierdzą, że „fundamentalna sytuacja kryptowaluty nie uległa rzeczywistej zmianie w ciągu ostatnich 60 dni”. Skoro tak… dlaczego doszło do tego ogromnego i powszechnego spadku?
Oczywiście, aby odpowiedzieć na to pytanie, należy powrócić do historycznego krachu z 10 października ubiegłego roku i związanych z nim rekordowych likwidacji o łącznej wartości szacowanej na 19,5 miliarda dolarów, czyli dziewięciokrotnie więcej niż poprzedni rekord odnotowany w tej branży.

Wydaje się, że 10 października zaszła zmiana o charakterze strukturalnym
Według analityków z Kobeissi Letter „10 października wydaje się, że zmieniło się coś strukturalnego, a rynki tak naprawdę nigdy nie zdołały się z tego podnieść”. Utrata zaufania spowodowała niemal idealną linię spadkową, której żadne odbicie nie zdołało odwrócić.
Sytuacja porównywalna do upadku FTX w 2022 roku
Obecnie nastroje inwestorów kryptowalutowych mierzone za pomocą indeksu Fear & Greed znajdują się oczywiście na poziomie „skrajnego strachu”, z tym że wynik wyświetlany dziś przez wszystkie te narzędzia wydaje się być historycznie niski. A może się jeszcze pogorszyć…

Indeks Crypto Fear & Greed osiąga historycznie niski poziom
W tym kontekście likwidacje trwają w tak szybkim tempie, że od 24 stycznia osiągnęły łączną wartość 10 miliardów dolarów, co stanowi ponad 50% rekordowego poziomu odnotowanego 10 października. Towarzyszy temu „rozprzestrzenianie się presji sprzedaży na inne klasy aktywów”, takie jak rynek akcji, „pomimo dobrych wyników i niewielkich zmian fundamentalnych”.
Jest to „kolejny dowód na strukturalny charakter” tego kryzysu, który przejawia się również w głębokości rynku bitcoina. W rzeczywistości kapitał dostępny do absorpcji dużych zleceń znajduje się obecnie o ponad 30% poniżej szczytowego poziomu z października. „Ostatni raz miało to miejsce po upadku FTX w 2022 roku ”.
To okazja, by zadać pytanie, które wszyscy mają w głowie: kiedy Bitcoin – i cały rynek kryptowalut – osiągnie swoje dno? Według analityków z Kobeissi Letter odpowiedź nasuwa się sama: „gdy powróci płynność strukturalna”.
Będzie to wymagało połączenia kapitulacji cenowej i dźwigni finansowej, a także skrajnie pesymistycznych nastrojów. Wydaje się, że stopniowo zbliżamy się do tego punktu.
Kobeissi Letter
Perspektywa dobrego punktu wejścia?
Jednocześnie oczekiwanie na powrót trendu wzrostowego w celu zajęcia pozycji, podczas gdy cena Bitcoina osiąga obecnie bardzo interesujące poziomy, wydaje się strategicznym błędem, o czym przypomina Vincent Ganne w swoim najnowszym specjalnym filmie na ten temat.
W rzeczywistości okresy intensywnego stresu na rynkach stanowią zazwyczaj najlepsze momenty do wejścia na rynek, aby zapewnić sobie wysokie zyski po ustąpieniu burzy, zwłaszcza w ramach strategii inwestowania frakcyjnego typu Dollar Cost Averaging (DCA).
Oczywiście podejmowane ryzyko nie powinno przekraczać poziomu, na który można sobie pozwolić. Nic też nie wskazuje na to, że kurs BTC nie będzie nadal spadał w ciągu najbliższych tygodni, zanim nastąpi stabilizacja i powrót do wzrostów.