Blackrock, co jest oznaką coraz silniejszej instytucjonalizacji, posiada obecnie więcej bitcoinów niż Coinbase czy Binance. To samo może wkrótce stać się z etherem z Ethereum, ale niekoniecznie jest to zła rzecz. Analiza.
Blackrock wyprzedza Binance i Coinbase
Według najnowszych danych ETF Blackrock, iShares Bitcoin Trust ETF (IBIT), posiada obecnie 745 357 BTC, w porównaniu z 706 150 w przypadku Coinbase i zaledwie 584 557 BTC w przypadku Binance. Blackrock wyprzedził Coinbase w maju 2025 r., a Binance w sierpniu.
Obecnie tylko Satoshi Nakamoto posiada więcej bitcoinów niż gigant z Wall Street.

Bitcoin nie jest jedyną kryptowalutą, której dotyczy to zjawisko.
To samo ma się wkrótce wydarzyć w przypadku Etheru z Ethereum.
Binance nadal jest największym posiadaczem kryptowaluty Vitalika Buterina, z 4,7 milionami Etherów w rezerwie. Jednak Coinbase, które w 2019 r. było największym posiadaczem z ponad 8 milionami Etherów, ma obecnie tylko niewielką przewagę nad Blackrock.
Obecnie Coinbase posiada 3,8 miliona Etherów, a Blackrock 3,6 miliona. Ponadto Blackrock wykazuje tendencję do kompulsywnych zakupów, dodając 1,2 miliona Etherów w ciągu ostatnich 2 miesięcy.
Według dziennikarzy CoinTelegraph, przy takim tempie Blackrock wyprzedzi Coinbase do końca roku.
Koniec scentralizowanych platform wymiany (CEX)?
Na początku istnienia kryptowalut scentralizowane platformy wymiany (CEX) niekoniecznie miały największe rezerwy Bitcoinów lub Ethereum.
Świadczą o tym na przykład portfele z „epoki Satoshi” (2009–2011), które zawierają astronomiczne kwoty Bitcoinów; portfele te są zresztą stale monitorowane przez śledczych zajmujących się blockchainem, którzy obserwują każdy ich ruch.
Portfel z „epoki Satoshi”, który zaczyna sprzedawać, może mieć duży wpływ na cenę bitcoina.
Od około 2017 roku inwestorzy zaczęli porzucać portfele powiernicze na rzecz scentralizowanych platform wymiany.
Było to związane z pojawieniem się Binance, utworzonej w lipcu 2017 roku, która szybko stała się jedną z największych firm na świecie; podobnie było w przypadku Coinbase, choć znacznie starszej (2012).
Obecnie wydaje się, że przyszła kolej na CEX, aby ustąpić miejsca takim graczom jak BlackRock. Obserwowany obecnie ruch świadczy o nowym etapie dojrzewania rynku.
Giełdy nie sprzedają, ETF-y gromadzą
Działają tu dwa mechanizmy: pierwszy dotyczy Blackrock, a drugi giełd CEX, takich jak Binance i Coinbase.
W przypadku Blackrock ETF-y umożliwiają obecnie inwestorom instytucjonalnym i prywatnym kupowanie kryptowalut bez konieczności korzystania z platform Web3. Gwarantuje to bezpieczeństwo i prostotę, zwłaszcza że ETF są dostępne dla oszczędzających za pośrednictwem rachunków bankowych, takich jak PEA, lub książeczek emerytalnych. Jeśli chodzi o CEX, wydaje się, że inwestorzy nie chcą sprzedawać.
Pomimo historycznie wysokich cen Etheru, napływy — ilość Etheru zdeponowanego na CEX w celu sprzedaży — są równoważne z napływami z kwietnia 2025 r., kiedy to Ether był wart zaledwie 1700 dolarów. Oznacza to, że posiadacze Etherów nie przyszli sprzedawać, pomimo wzrostu ceny Etheru.
Brak napływu na giełdy w połączeniu z akumulacją ETF-ów stwarza warunki do znacznego wzrostu do końca roku. Tym bardziej, że cena ETF-ów jest ustalana na podstawie ceny na giełdach CEX, a nie odwrotnie. Jeśli podaż na giełdach CEX się wyczerpie, cena wzrośnie na całym rynku.