Wraz z rozwojem warstw 2 w sieci Ethereum ponownie pojawia się pytanie: czy ich rozwój jest rzeczywiście uzasadniony? Pomimo obietnic skalowalności wiele projektów ma trudności z wygenerowaniem trwałej aktywności lub konkretnych przychodów.
Kilku głównych graczy DeFi, w tym Aave i Curve, zastanawia się obecnie nad sensownością utrzymywania kosztownych wdrożeń w tych sieciach o niewielkiej popularności. Badanie.
Sto pięćdziesiąt pięć – tyle warstw 2 jest obecnie wdrożonych, według danych L2BEAT. To ogromna liczba, która odzwierciedla problem, który wszyscy widzą, ale o którym nikt nie mówi, a mianowicie nasycenie łańcuchów bloków zbudowanych na Ethereum, które w większości nie mają nic szczególnego do zaoferowania.
Często, gdy warstwa 2 jest uruchamiana i chce się ją wypromować, przeprowadza się airdrop. Niezależnie od tego, czy jest to oficjalny airdrop, czy nie (najczęściej odbywa się to za pomocą systemu punktowego), pozwala on przyciągnąć inwestorów, a tym samym, mechanicznie, płynność. A płynność oznacza dochody. Ogólnie rzecz biorąc, warstwy 2 są uruchamiane z kilkoma podstawowymi aplikacjami: bridge, swap, DEX itp.
Poza systemem punktowym, który bezpośrednio przekłada się na spekulacyjną obietnicę, inwestorzy będą preferować aplikacje ze względu na ich miejsce w ekosystemie (niezawodność, staż, odporność itp.) oraz oferowane narzędzia. W danym ekosystemie często znajduje się kilka aplikacji pełniących tę samą rolę (czasami kilkanaście, jeśli nie więcej), dlatego zasada „kto pierwszy, ten lepszy” jest szczególnie widoczna w zdecentralizowanych finansach (DeFi).
Aby aplikacja działała, potrzebuje płynności.
A płynność, poza samym warstwą 2, zapewniają użytkownicy. Dlatego im szybciej aplikacja zyska renomę w nowym ekosystemie, tym więcej przyciągnie inwestorów.
Im więcej inwestorów przyciąga protokół, tym więcej ma do dyspozycji płynności, a tym samym większy wolumen. Daje mu to dużą widoczność i tworzy pozytywny cykl.
Dlatego wielołańcuchowe aplikacje DeFi, które obsługują miliardy dolarów, chcą swój kawałek tortu: nie ma mowy, żeby przegapić kolejną obiecującą warstwę 2 i jej potencjalne miliony dolarów przychodów. I tu wchodzimy w grę o wszystko. Jeśli wygra, warstwa 2 będzie kontynuować swój rozwój i zdoła wywalczyć sobie trwałe miejsce w ekosystemie, jeśli przegra, upadnie, podobnie jak większość projektów przed nią, po rozdaniu airdropów.
Jest to schemat klasyczny, który w większości przypadków kończy się znaną wszystkim krzywą:

Airdrop został rozdany, inwestorzy zrealizowali zyski, a warstwa 2 nie ma już nic do zaoferowania. W chwili pisania tego artykułu przeważająca większość warstwy 2 wykazuje bardzo niską aktywność (podczas gdy przed airdropem była ona znaczna), z wyjątkiem kilku, takich jak Arbitrum, Optimism, Base lub Unichain.
W związku z tym aplikacje wdrożone na tych samych warstwach 2 szybko tracą aktywność, a w najgorszych przypadkach spada ona niemal do zera, co ostatecznie powoduje spadek przychodów. Jednak utrzymanie aplikacji działającej na warstwie 2 wiąże się z kosztami, w szczególności z wynagrodzeniem programistów, którzy muszą stale wprowadzać aktualizacje.
Czy największe protokoły DeFi ostatecznie zrezygnują z warstw 2?
Obecnie kwestionowana jest zasadność wdrażania aplikacji DeFi na nowych warstwach 2. Czasami rozważa się nawet rezygnację z niektórych z nich, ponieważ stosunek kosztów rozwoju do przychodów jest tak niekorzystny.
Sytuację tę podkreślił Marc Zeller z Aave Chan Initiative (ACI) na forum zarządzającym Aave, najważniejszym protokole ekosystemu pożyczek, w odniesieniu do wdrożenia na warstwie 2 BOB, hybrydowym ZK łączącym Bitcoin i Ethereum.
Siedem miesięcy po rozpoczęciu realizacji tej propozycji zarządzania ACI odnotowało słaby wzrost w ekosystemie BOB. DAO Aave było w przeszłości zbyt pobłażliwe w kwestii wdrażania nowych sieci i obecnie ponosi straty na wielu z nich (Soneium, Celo, Linea, Zksync, Scroll). Konkurencja obejmuje niskiej jakości platformy CeDeFi, takie jak Avalon Labs i Euler, które nie cieszą się prawie żadnym zainteresowaniem.
Według Marca Zellera nie wystarczy to do pokrycia kosztów operacyjnych, które wynoszą co najmniej 1 milion dolarów rocznie:
Na podstawie aktualnych danych, nawet przy optymistycznych prognozach wzrostu, ACI szacuje, że DAO nie jest w stanie wygenerować co najmniej 1 miliona dolarów rocznego przychodu z tej instancji, co uważamy za absolutne minimum, aby dodać nową sieć do zarządzania i nadzorowania.
W tym miejscu Marc Zeller wspomniał o stratach na kilku warstwach 2, w szczególności Soneium, Celo, Linea, Zksync i Scroll. Rzeczywiście, patrząc na warstwy 2 przynoszące Aave największe przychody, można zauważyć, że tylko kilka z nich jest interesujących pod tym względem:

Jak widać, przeważająca większość przychodów Aave pochodzi z warstwy 1, czyli Ethereum. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku Curve, innego historycznego protokołu ekosystemu kryptowalut. Również w tym przypadku problem został poruszony w publikacji na forum zarządzającym projektem:
L2 pochłaniają czas utalentowanych programistów. Każdy z tych blockchainów wymaga co najmniej tyle samo uwagi, co Ethereum, a przynosi bardzo niewielkie zyski. Wstrzymując wszelkie działania w tym kierunku, Curve może odzyskać przestrzeń umysłową niezbędną do skupienia się na bardziej owocnych kierunkach rozwoju. […] Próby przeniesienia Curve na L2 już miały miejsce, ale wyniki mówią same za siebie. Bardzo mało zwrotów (około 1500 dolarów dziennie, wszystkie L2 łącznie) przy dużym nakładzie czasu programistów.
W rzeczywistości dla Curve wniosek jest taki sam: większość warstw 2 nie przynosi mu prawie żadnych korzyści. Co więcej, udział przychodów pochodzących z Ethereum jest jeszcze większy dla tego protokołu niż w przypadku Aave.

Jednak zespół Curve nie wydaje się być gotowy do podjęcia tego kroku. W odpowiedzi na dyskusje wywołane propozycją forum przyznał, że „nie podejmie tej decyzji”:
Ciekawa dyskusja na temat L2. Wyjaśniamy: ta wiadomość nie pochodzi od zespołu obecnie pracującego nad Curve i nikt z zespołu nie zgadza się z jej treścią (więc prawdopodobnie nie pójdziemy w tym kierunku).
W każdym razie, w obliczu morza warstw 2 bez wartości dodanej, bardziej niż kiedykolwiek oczywiste jest, że należy podjąć decyzje zapewniające trwałość niektórych protokołów
W miarę fragmentacji krajobrazu warstw 2 staje się oczywiste, że eksperymenty osiągnęły swoje granice.
To, co wczoraj było innowacją, dziś zbyt często jest bezsensowną powtórką. W obliczu rynku, na którym zasoby są ograniczone (ludzkie, techniczne, finansowe), historyczne protokoły będą musiały podjąć jasne strategiczne decyzje: nadal rozpraszać się na warstwach 2 bez trakcji lub skoncentrować swoje wysiłki na solidnych, trwałych i generujących wartość środowiskach.