Prezydent Donald Trump po raz kolejny znalazł się w centrum sprawy dotyczącej konfliktu interesów w związku ze swoim projektem kryptowalutowym World Liberty Financial, obejmującym umowę o wartości 500 milionów dolarów ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Demokratyczny polityk domaga się wyjaśnień i wszczyna oficjalne dochodzenie.
World Liberty Financial w centrum sprawy dotyczącej konfliktu interesów
Zbliżenie Donalda Trumpa do sektora kryptowalut, początkowo oparte na liberalizacji regulacyjnej mającej na celu zwiększenie ich popularności, ustępuje obecnie miejsca domniemanym, coraz częstszym powiązaniom z konfliktami interesów o astronomicznej wartości, niezależnie od tego, co sądzi o tym przewodniczący SEC, który we wrześniu ubiegłego roku twierdził, że chce „wyeliminować” tego typu nadużycia.
Działalność prezydenta budzi wiele wątpliwości, zwłaszcza w kontekście tego, co według Wall Street Journal wydaje się być „znaczącym udziałem zagranicznego urzędnika państwowego w przedsiębiorstwie powiązanym z prezydentem Stanów Zjednoczonych wkraczającym na urząd”.
Jest to pierwszy tego rodzaju przypadek, w którym zaangażowana jest rodzinna firma kryptowalutowa Donalda Trumpa, World Liberty Financial, oraz członek rodziny królewskiej z Abu Zabi, w ramach tajnej umowy dotyczącej nabycia 49% udziałów za kolosalną kwotę 500 milionów dolarów.
Sytuacja ta doprowadziła do wściekłości czołowego demokratę Ro Khannę, skłaniając go do wszczęcia oficjalnego śledztwa w tej delikatnej sprawie, nazwanej „szejkiem-szpiegiem” w nawiązaniu do szejka Tahnoona bin Zayeda Al Nahyana, doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Zjednoczonych Emiratów Arabskich, o którym mowa w tej sprawie.
Porozumienia te stanowią nie tylko skandal, ale mogą nawet stanowić naruszenie wielu przepisów oraz Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Nasza zdolność do skutecznego prześcignięcia Komunistycznej Partii Chin zależy od uczciwości naszego procesu kształtowania polityki publicznej.
Ro Khanna
Demokratyczny polityk wszczyna dochodzenie przeciwko World Liberty Financial
Skąd ta wzmianka o Chinach? Po prostu dlatego, że Ro Khanna jest czołowym demokratą zasiadającym w specjalnej komisji Izby Reprezentantów zajmującej się strategiczną rywalizacją między Stanami Zjednoczonymi a rządem w Pekinie.
W tej sprawie chodzi o pozornie ułatwiony dostęp Zjednoczonych Emiratów Arabskich do wysoce zaawansowanych chipów AI, podczas gdy były prezydent Stanów Zjednoczonych, Joe Biden, ograniczył ich eksport w obawie przed przekierowaniem tej wrażliwej technologii do Chin.
Aby uzyskać odpowiedzi, Ro Khanna skierował właśnie oficjalne pismo do Zacha Witkoffa, prezesa World Liberty Financial, zawierające listę 16 pytań dotyczących tej umowy, wraz z wnioskiem o ujawnienie dokumentów związanych z jej zawarciem.
Ponadto zwraca się on również do prokuratora federalnego stanu Delaware, Bena Wallace’a, o przeprowadzenie szczegółowego śledztwa w sprawie spółki LLC z siedzibą w Delaware, z której korzystali nabywcy z Abu Zabi w celu zrealizowania inwestycji w World Liberty Financial. Kolejny list ma zostać skierowany do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
„Bezpodstawny atak (…) mający na celu zdobycie punktów politycznych”
Jednocześnie niektórzy demokratyczni członkowie senackiej Komisji Spraw Zagranicznych sporządzili również wspólne oświadczenie, w którym przedstawili tę inwestycję Zjednoczonych Emiratów Arabskich w projekt kryptowalutowy rodziny Trumpów jako oczywisty dowód „korupcji i osobistego wzbogacania się”.
Kongres ma obowiązek dopilnować, by polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych kierowała się interesami i bezpieczeństwem narodowym Amerykanów — a nie tymi, którzy są gotowi podpisać największy czek.
Ze swojej strony przedstawiciele World Liberty Financial twierdzą, że sprawa ta jest niczym innym jak „bezpodstawnym atakiem” ze strony republikańskich polityków, którzy „nękają prywatną amerykańską firmę, aby zdobyć punkty polityczne”.
W każdym razie, w obecnej sytuacji Ro Khanna nie dysponuje wystarczającymi uprawnieniami, by zmusić swoich rozmówców do udzielenia mu odpowiedzi.