Home » Binance nie czerpie „żadnych korzyści z procesu notowania” – giełda kryptowalut grozi pozwem sądowym

Binance nie czerpie „żadnych korzyści z procesu notowania” – giełda kryptowalut grozi pozwem sądowym

by Michael

W związku z oskarżeniem Binance przez przedsiębiorcę o pobieranie wysokich opłat za notowanie kryptowalut, giełda broniła się i zagroziła podjęciem kroków prawnych. Spróbujmy zrozumieć tę sprawę bardziej szczegółowo.

Binance twierdzi, że nie czerpie zysków z procesu notowania

We wtorek po południu dział obsługi klienta Binance opublikował wiadomość na X, w której broni warunków notowania kryptowalut na platformie, zgodnie z którymi Binance nie czerpie żadnych zysków:

Binance nie czerpie żadnych korzyści z procesu notowania; przydziały tokenów są przeznaczone dla użytkowników Binance. Binance nie pobiera opłat rejestracyjnych, a w celu ochrony użytkowników wymagana jest kaucja. Gwarantuje to, że projekty pozostaną operacyjne po ich zarejestrowaniu. Kaucja ta jest zazwyczaj zwracana w ciągu jednego do dwóch lat, pod pewnymi warunkami. Twierdzenia CJ są sprzeczne z rzekomymi warunkami proponowanymi przez Binance, które sam opublikował.

Aby zrozumieć tę interwencję, należy przyjrzeć się wspomnianemu CJ. Przedsiębiorca CJ Hetherington jest bowiem założycielem Limitless, protokołu rynku prognozującego podobnego do Polymarket, specjalizującego się w szczególności w kierunkach cen kryptowalut w bardzo krótkim okresie. We wtorek ujawnił on warunki notowania tokenu na Binance, które według niego są następujące:

Tweet od @cjhtech

W świetle powyższych informacji można by pomyśleć, że notowanie tokenu na Binance jest szczególnie kosztowne, podczas gdy Binance twierdzi, że „nie czerpie żadnych korzyści z procesu notowania”.

Sprawa jest niejednoznaczna, ponieważ pomimo tego, że Binance określa zarzuty CJ Hetheringtona jako „fałszywe i zniesławiające”, w tym samym tweecie wspomina o „nielegalnym i nieuprawnionym ujawnieniu” oraz „poufnych informacjach”, co zostało podkreślone przez pozwanego:

Chwileczkę… jeśli ujawniłem tę informację… to znaczy, że oferta była prawdziwa… prawda?… prawda…

Chociaż należy zachować ostrożność, możliwe jest, że Binance rzeczywiście nie pobiera żadnych opłat, ale słowa zostały starannie dobrane, aby pominąć inne formy wynagrodzenia.

Na przykład w kwietniu tego roku Yi He, współzałożycielka Binance, wspomniała o możliwości przeznaczenia budżetu dla użytkowników giełdy na wdrożenie projektu w innych usługach:

Tweet Yi He dotyczący notowań na Binance

Chociaż według giełdy wszystkie te notowania również nie wymagają żadnych opłat, nie jest jednak jasne, czy Binance, korzystając z własnych rezerw BNB, może uzyskać pewien przydział nowych notowanych tokenów.

W każdym razie Binance ogłosiło, że zastrzega sobie prawo do wszczęcia postępowania sądowego przeciwko CJ Hetheringtonowi.

Równolegle użytkownik X określił interwencję Binance jako błąd komunikacyjny, zwracając uwagę na wypowiedź stosunkowo mało znanej osoby, bez której sprawa mogłaby zostać przemilczana.

Related Posts

Leave a Comment