Home » W Waszyngtonie postawiono gigantyczny pomnik Trumpa z bitcoinem

W Waszyngtonie postawiono gigantyczny pomnik Trumpa z bitcoinem

by v

W pobliżu Kapitolu w Waszyngtonie postawiono złoty pomnik Donalda Trumpa trzymającego monetę bitcoin. Inicjatywa ta wyszła od grupy twórców memecoinów, którzy łączą promocję kryptowalut, kult osobowości i marketing wokół prezydenta.

Pomnik Trumpa Bitcoiner promujący memecoin

Od około roku Donald Trump wywiera znaczący wpływ na światową gospodarkę, a w szczególności na świat kryptowalut.

Chociaż niektórzy, w tym zwolennicy Bitcoina, woleliby obejść się bez jego wpływów, jego pro-kryptowalutowe przemówienia, obietnice utworzenia rezerwy BTC i zaangażowanie na rzecz regulacji sprzyjających innowacjom w tym sektorze miały niezaprzeczalny wpływ.

W tym kontekście niektórzy entuzjaści kryptowalut posuwają się nawet do idolizowania prezydenta. Tak jest w przypadku twórców memecoina DJTGST, którzy postawili przed Kapitolem w Waszyngtonie 3,6-metrowy złoty pomnik przedstawiający Donalda Trumpa trzymającego bitcoina.

Jeden z organizatorów, Hichem Zaghdoudi, wyjaśnił prasie, że pomnik ten ma na celu pobudzenie debaty na temat przyszłości waluty emitowanej przez rządy. W wywiadzie dla serwisu DC News Now powiedział również:

„To deklaracja, która ma pokazać wszystkim, że bez prezydenta nigdy nie doszłoby do tak masowego przyjęcia bitcoina, kryptowalut i zakupu bitcoina przez wszystkie te wielkie instytucje”.

Wykonana z twardego pianki, aby była lekka, statua jest przede wszystkim chwytem marketingowym mającym na celu promocję memecoina promowanego na platformie Pump.fun.

Twierdzenie, że chce się zainicjować debatę na temat przyszłości pieniądza, jednocześnie promując bezwartościowy token, jest śmieszne. Kapitalizacja DJTGST spadła już o 95% od czasu zainstalowania statuy wczoraj wieczorem.

Nawet oficjalny memecoin prezydenta, TRUMP, stracił 84% swojej wartości od momentu wprowadzenia na rynek, co jest dalekie od rewolucji monetarnej, jaką faktycznie umożliwia Bitcoin.

Bałwochwalstwo w kryptowalutach: zdrada podstawowych zasad

W świecie kryptowalut utrzymuje się dziwna obsesja: tworzenie publicznych postaci, które można czcić, często ze szkodą dla samego ducha, który dał początek Bitcoinowi.

Niektórzy „crypto bros” posuwają się nawet do tworzenia narracji wokół osobistości, które niemal wynoszą do rangi półbogów:

  • Craig Wright próbował ogłosić się Satoshim Nakamoto, nie mając na to żadnych wiarygodnych dowodów.
  • Vitalik Buterin jest postrzegany przez wielu jako geniusz, który zrewolucjonizował finanse, podczas gdy jego wybory techniczne i polityczne zasługują na dyskusję.
  • Michael Saylor jest przedstawiany jako wizjoner, mimo że wypaczył pierwotne znaczenie Bitcoina, sprowadzając go do zwykłego aktywa rezerwowego, zaprzeczając jego walutowemu zastosowaniu i znaczeniu samodzielnego przechowywania.

Ta kultura uwielbienia jest sprzeczna z etyką leżącą u podstaw Bitcoina i tą, którą twierdzą, że wyznają twórcy DJTGST.

Satoshi Nakamoto pozostał anonimowy i celowo zniknął, aby uniknąć stania się autorytetem. Bitcoin nie opiera się na przywódcy, ale na idei: przywróceniu władzy każdemu jednostce, bez guru, bez kultu.

Related Posts

Leave a Comment