Wraz z rozwojem Strategy pojawiają się coraz większe obawy. Gość podcastu Coin Story Natalie Brunell, dyrektor wykonawczy Strategy, odpowiedział na kilka pytań dotyczących firmy. Jedno z nich brzmiało: czy zakupy Strategy mają wpływ na cenę bitcoina? Według dyrektora – nie. Naprawdę?
Członek kierownictwa Strategy zapewnia: „nie mamy wpływu na cenę bitcoina”
Shirish Jajodia jest dyrektorem ds. relacji inwestorskich w Strategy, gigantycznej firmie kryptowalutowej, która masowo kupuje bitcoiny.
Strategia tej firmy opiera się na pozyskiwaniu funduszy, które pozwalają finansować masowe zakupy bitcoina. Można więc powiedzieć, że relacje z inwestorami są podstawą tego modelu.
W długim wywiadzie udzielonym podcastowi Coin Story Shirish Jajodia odpowiadał na pytania prowadzącej, Natalie Brunell.
Spotkałem się z @shirishjajodia, dyrektorem ds. strategii i relacji inwestorskich w Strategy, dyrektorem ds. relacji inwestorskich, aby porozmawiać o skarbcu firmy wartym ponad 70 mld dolarów w bitcoinach, cyfrowej transformacji IR, śmiałych prognozach Michaela @Saylor dotyczących ceny bitcoina i wielu innych sprawach.
Kody czasowe:… pic.twitter.com/SdIkAPgPPq
— Natalie Brunell ⚡️ (@natbrunell) 19 sierpnia 2025 r.
„Jak to się dzieje, że nie wpływa pan na rynek, skoro czasami dokonuje pan tak ogromnych zakupów?” – pyta Natalie Brunell. To uzasadnione pytanie z dwóch powodów:
Po pierwsze, jeśli zakupy Strategy powodują wzrost rynku, to moglibyśmy sądzić, że fantastyczne wyniki Michaela Saylora są jedynie konsekwencją jego wpływu na rynek.
Po drugie, jeśli 629 376 bitcoinów zakupionych przez Strategy powoduje wzrost wartości rynku, firma miałaby wizerunek gigantycznej maszyny manipulującej kursem bitcoina za pomocą pieniędzy z Wall Street.
Trudno jest odpowiedzieć na to podchwytliwe pytanie Shirishowi Jajodii: nawet jeśli intencje Strategy były całkowicie czyste, zakupy mają nieuchronny wpływ na podaż i popyt.
Jednym ruchem ręki odrzuca te zarzuty: „Sposób, w jaki kupujemy bitcoiny, nie ma żadnego wpływu na ich cenę”.
Strategia Strategy w zakresie zakupu bitcoinów
Firma Michaela Saylora rozpoczęła zakupy bitcoinów w 2020 roku. Obecnie dysponuje ogromnym zasobem: 629 376 bitcoinów, czyli 70,85 mld dolarów według aktualnego kursu bitcoina.
Od samego początku pojawiła się kwestia zakupów i ich potencjalnego wpływu na cenę. „Zarządzamy naszymi zakupami w taki sposób, aby stanowiły one pewną część płynności rynku” – wyjaśnił. „W ten sposób nie wpływamy na cenę Bitcoina”.
Dziennikarze Cointelegraph zweryfikowali te informacje i zauważyli, że rzeczywiście w dniach następujących po masowych zakupach bitcoina przez Strategy, jego cena może zarówno wzrosnąć (+9,28% w listopadzie/grudniu 2024 r.), jak i spaść (-4% w sierpniu tego roku).
Ogólnie rzecz biorąc, Strategy kupuje bitcoiny prawie co tydzień. Jak byk pędzący z opuszczoną głową, Michael Saylor nieustannie gromadzi cyfrowe złoto. Niezależnie od tego, czy cena jest wysoka, czy niska, on kupuje.
Jak sam mówi: „Kupuję bitcoiny tylko za pieniądze, których nie mogę stracić”. To lekceważenie słynnego powiedzenia „inwestuj tylko tyle, ile jesteś gotów stracić” i prowokacyjny sposób na pokazanie swojej determinacji i ślepej wiary w bitcoiny.
Jednak społeczność nie jest już zjednoczona jak jeden mąż za Michaelem Saylorem, ani za innymi Bitcoin Treasury Companies lub Altcoin Treasury Companies.
Model ekonomiczny odniósł niekwestionowany sukces, ale coraz więcej obserwatorów zastanawia się, co stanie się z tymi firmami po zakończeniu bessy. Za kulisami coraz częściej pojawia się idea, że mesjasze kryptowalut zawsze ostatecznie upadają. Sprawa do śledzenia.