Rok 2025 już teraz zapowiada się jako katastrofalny pod względem liczby ataków hakerskich na kryptowaluty, a łączna wartość strat szacowana jest na ponad 3,4 mld dolarów. Działalność przestępcza przynosi znaczne korzyści Korei Północnej, której zyski wzrosły w tym okresie o 51%.
2025: najgorszy rok dla ataków hakerskich na kryptowaluty – skradziono 3,4 miliarda dolarów
W miarę jak sektor kryptowalut otwiera się na nowe horyzonty, takie jak tradycyjne finanse, kwestia jego rzeczywistego bezpieczeństwa staje się coraz ważniejszym wyzwaniem w celu ochrony posiadaczy i użytkowników, zwłaszcza w obliczu powtarzających się ataków wymierzonych w ten ekosystem.
Sytuacja ta rozpoczęła się bardzo niekorzystnie w 2025 roku, w następstwie ataku hakerskiego na platformę wymiany kryptowalut Bybit w lutym tego roku, którego rekordowa kwota szacowana na 1,5 miliarda dolarów natychmiast obciążyła bilans, który według ekspertów z firmy Chainalysis wynosi obecnie łącznie ponad 3,4 miliarda dolarów.
W związku z tym „stosunek między największym atakiem a medianą wszystkich incydentów po raz pierwszy przekroczył próg 1 000×” w grudniu bieżącego roku, do tego stopnia, że przewyższył szczyt odnotowany podczas hossy w 2021 roku, przy czym trzy ataki odpowiadają łącznie za 69% wszystkich odnotowanych strat.

Wzrost liczby ataków hakerskich na kryptowaluty w latach 2015–2025
Jednak te imponujące kwoty nie powinny przesłaniać innej, bardziej niepokojącej rzeczywistości, która wskazuje bezpieczeństwo portfeli osobistych jako jeden z kluczowych elementów, które należy wziąć pod uwagę w kontekście ukierunkowanych ataków na ekosystem kryptowalutowy.
Poza głównymi danymi liczbowymi, statystyki wskazują na istotne zmiany w strukturze tych kradzieży. Liczba przypadków naruszenia bezpieczeństwa portfeli osobistych znacznie wzrosła, z zaledwie 7,3% całkowitej wartości skradzionych środków w 2022 r. do 44% w 2024 r. W 2025 r. udział ten wyniósłby 37%, gdyby nie nieproporcjonalny wpływ ataku na Bybit.
Chainalysis
Korea Północna: największy wróg ekosystemu kryptowalutowego
W obliczu znacznego wzrostu wartości skradzionych środków Korea Północna (DPKR, czyli Demokratyczna Republika Ludowa Korei) jawi się bez wątpienia jako jeden z najbardziej aktywnych podmiotów, odnotowując wzrost o 51% w ciągu roku, co daje obecnie rekordową sumę 2 miliardów dolarów ogółem.

Działalność przypisywana Korei Północnej w zakresie ataków hakerskich na kryptowaluty
Katastrofalny bilans, według ekspertów z Chainalysis, którzy wskazują na „najpoważniejszy rok w historii pod względem wartości skradzionych kryptowalut przypisanych KRLD (…) z rekordowym udziałem 76% wszystkich naruszeń bezpieczeństwa usług”, pomimo znacznego spadku częstotliwości ataków.
Jest to również okazja, by wspomnieć o problemie coraz liczniejszych – i w znacznym stopniu niedocenianych – infiltracji agentów północnokoreańskich w czołowych przedsiębiorstwach technologicznych lub projektach kryptowalutowych „w celu uzyskania uprawnień administracyjnych i umożliwienia ataków o poważnych skutkach”.
Pocieszającym faktem dla użytkowników indywidualnych jest to, że wydaje się, iż hakerzy z Korei Północnej koncentrują się wyłącznie na atakach o dużym potencjale, wymierzonych w ważne struktury. Mimo to liczba incydentów pozostaje wysoka, a ataki „dotyczą większej liczby użytkowników, ale powodują kradzież mniejszych kwot na ofiarę”.