Upadek platformy wymiany kryptowalut Mt. Gox wydaje się być jednym z pierwszych prawdziwych skandali w branży, który miał miejsce w 2014 roku. Sprawa nadal pozostaje w toku, a jej źródłem jest niedawny transfer 950 milionów dolarów w BTC na nieznany adres. Czy zapowiadane są nowe zwroty?
Mt. Gox przenosi 10 422 BTC na nieznany adres
W momencie uruchomienia w 2010 roku platforma wymiany kryptowalut Mt. Gox wydawała się jednym z głównych punktów dostępu do Bitcoina. Ta centralna pozycja odzwierciedlała jej spektakularny upadek w 2014 roku, po ataku hakerskim, który spowodował utratę 850 000 BTC.
Ta symboliczna sprawa nadal pojawia się w wiadomościach dotyczących sektora ponad dziesięć lat po wydarzeniach, w związku z wszczęciem procedury zwrotu kosztów, która rozpoczęła się w zeszłym roku. Co istotne, wypłaty są dokonywane w BTC z uwzględnieniem zysków z lat ubiegłych, czyli wzrostu szacowanego na 10 000%.
Operacja ta nadal trwa, ponieważ adres Mt. Gox zidentyfikowany przez serwis monitorujący blockchain Arkham Intelligence nadal wykazuje dodatnie saldo szacowane na nieco ponad 3 miliardy dolarów (34 689 BTC). Najwyraźniej rozpoczęła się właśnie nowa kampania zwrotu środków.
Fakty widoczne na stronie Arkham Intelligence wskazują na 2 nowe przelewy dokonane w ciągu ostatnich kilku godzin, o wartości szacowanej na nieco ponad 950 milionów dolarów w momencie ich realizacji, czyli łącznie około 10 608 BTC. 185,5 BTC zostało przelane do Kraken, a pozostała część (10 422 BTC) do nieznanego adresu.

Ryzyko presji sprzedaży na Bitcoina?
Tego typu operacje transferowe są często przyczyną nowej kampanii spłat na rzecz wierzycieli Mt. Gox. Jednak w chwili pisania tego artykułu nie ma żadnych oficjalnych informacji potwierdzających ten scenariusz.
Pierwotnie nieco zbyt optymistycznie zaplanowane na październik 2023 r., zakończenie tych procedur spłaty ma teraz nastąpić w październiku przyszłego roku. W większości przypadków ma to formę wpłat na konta platform wymiany kryptowalut, takich jak Kraken lub Bitstamp.
W obliczu spadkowej tendencji Bitcoina, który próbuje ustabilizować się na poziomie około 90 000 dolarów, perspektywa wpłynięcia prawie 1 miliarda dolarów w BTC na giełdy jest nieco niepokojąca. Może to bowiem skłonić niektórych beneficjentów tych zwrotów do realizacji zasłużonych zysków, zanim cena spadnie jeszcze niżej.
Wydaje się jednak, że można zminimalizować to ryzyko, ponieważ dotychczasowe zwroty nie spowodowały masowej wyprzedaży. Ostatni transfer tego typu, dokonany w marcu na kwotę szacowaną na 1 mld dolarów, nie przeszkodził BTC w kontynuowaniu trendu wzrostowego w kierunku historycznego maksimum z 6 października, wynoszącego 126 000 dolarów.