George Orwell, autor powieści „Rok 1984”, pochodzi z Wielkiej Brytanii. Podobnie jak serial „Black Mirror”. Nie jest przypadkiem, że kraj ten inspiruje swoich mieszkańców do tworzenia takich wizji przyszłości. Rząd Wielkiej Brytanii jest obecnie skłonny do totalitarnych działań, chcąc narzucić społeczeństwu tożsamość cyfrową – narzędzie kontroli na dużą skalę. Jednak społeczeństwo masowo się mobilizuje!
2 miliony osób przeciwko cyfrowej tożsamości w Wielkiej Brytanii
Petycja „Nie wprowadzajcie cyfrowych dowodów tożsamości” w Wielkiej Brytanii właśnie przekroczyła próg 2 milionów podpisów.
To prawdziwa demokratyczna fala. W obliczu forsowania przez premiera Wielkiej Brytanii kwestii tożsamości cyfrowej, społeczeństwo tego kraju mobilizuje się, aby bronić swojej wolności.
Wszystko zaczęło się od jednego człowieka, Maxima Sutcliffa. Rozpoczynając petycję na oficjalnej stronie rządowej, ten ostatni zachwiał władzą wykonawczą. Jego prośba jest prosta: „nie wprowadzajcie cyfrowych dowodów tożsamości”.
Wzywamy rząd brytyjski do natychmiastowego zobowiązania się do nie wprowadzania cyfrowych dowodów tożsamości.
Petycja Maxima Sutcliffa
Po drugiej stronie stoi samotny człowiek: Keir Starmer. Premier Wielkiej Brytanii nie uznał za stosowne zapytać o opinię społeczeństwa, ani nawet parlamentu, przed wprowadzeniem cyfrowych dowodów tożsamości.

Jednak nie będzie to miało znaczenia. Według słów samego premiera: „nikt nie będzie mógł pracować w Wielkiej Brytanii bez cyfrowego dowodu tożsamości”.
Dla polityka jest to „wielka szansa” dla kraju.
Cyfrowy dowód tożsamości zapewni również obywatelom niezliczone korzyści, takie jak możliwość potwierdzenia swojej tożsamości w celu szybkiego uzyskania dostępu do podstawowych usług.
Keir Starmer, premier
Właśnie to budzi niepokój w tym dystopijnym rozwiązaniu. Scentralizowana tożsamość cyfrowa, dająca dostęp – lub nie – do usług publicznych, otwiera drogę do powszechnej kontroli ludności.
W odpowiedzi na te obawy sekretarz ds. kultury Lisa Nandy oświadczyła, że rząd „nie ma zamiaru realizować dystopijnego projektu”.
Trzeba więc wierzyć rządowi na słowo. Ale jeśli ta tożsamość cyfrowa jest tak dobra, dlaczego nie poddać jej pod głosowanie w parlamencie? Dlaczego nie stworzyć jej wspólnie z obywatelami? To forsowanie projektu jest samo w sobie dystopijne.
Totalitarne tendencje, złowieszczy trend w Europie
To nie pierwszy raz, kiedy rząd ten zmierza w kierunku totalitaryzmu. Niedawno wprowadzono w kraju weryfikację tożsamości, aby uzyskać dostęp do wielu stron internetowych. W szczególności do całej serii subredditów.
Środek ten miał chronić dzieci przed treściami pornograficznymi i terrorystycznymi. Szybko jednak zablokowano wszystkie subreddity wspierające sprawę palestyńską. Stanowi to poważne naruszenie wolności słowa i demokratycznej debaty.
Nie jest to już spisek ani zawiłe teorie. Narzędzia kontroli, którymi dysponuje rząd, są już wykorzystywane do narzucania wizji świata i uciszania głosów dysydentów.
Przemoc, z jaką premier narzuca tożsamość cyfrową i kontroluje swoją populację, powinna obudzić sumienia po drugiej stronie kanału La Manche. We Francji i w Europie rozpatrywane jest rozporządzenie Unii Europejskiej Chat Control. 14 października ministrowie spraw wewnętrznych różnych krajów Unii będą musieli podjąć decyzję w tej sprawie.
Również w tym przypadku, pod pretekstem ochrony dzieci i walki z terroryzmem, rząd wprowadza narzędzia, które bardzo szybko mogą obrócić się przeciwko każdej osobie mającej poglądy sprzeczne z oficjalną doktryną.
Bitcoin został stworzony właśnie w duchu walki i wolności. Czy w obliczu obsesji kontroli, która ogarnia naszych przywódców, kryptowaluty staną się naszą jedyną nadzieją?