Czy wiodąca firma z branży Ethereum Treasuries, BitMine, staje się jedną z najgorszych inwestycji w historii? Jej straty nieurealizowane, szacowane obecnie na 7 miliardów dolarów, poważnie nasuwają to pytanie. Podsumowujemy sytuację…
BitMine: 7 miliardów dolarów strat lidera w dziedzinie Ethereum Treasuries
Znaczny i powszechny spadek na rynku kryptowalut zdecydowanie nie sprzyja firmom z sektora Digital Asset Treasuries (DAT) – tym notowanym na giełdzie, często podupadającym przedsiębiorstwom, które dążą do zwiększenia swojej widoczności poprzez gromadzenie kryptowalut, początkowo skupiając się na Bitcoinie.
W tym wyścigu niewielka firma wydobywająca BTC, BitMine, obrała w czerwcu ubiegłego roku co najmniej nieoczekiwany kierunek: stała się największym posiadaczem ETH na świecie. A dlaczego nie miałaby stać się jedną z najbardziej dochodowych firm w Stanach Zjednoczonych, dzięki swojej zintegrowanej opcji stakingu.
W ciągu zaledwie kilku miesięcy ten cel gromadzenia stał się rzeczywistością, a portfel składa się obecnie z ponad 4,2 miliona Etherów, co stanowi 3,5% ilości ETH w obiegu.
Z drugiej strony sytuacja wygląda na bardziej skomplikowaną, jeśli chodzi o nadzieje na rentowność, ponieważ spadek na rynku spowodował straty nieurealizowane szacowane łącznie na prawie 7 miliardów dolarów.

BitMine odnotowuje znaczne straty na swoich aktywach w ETH
Problem ten jest tym bardziej kłopotliwy, że dyrektor generalny BitMine nieustannie podkreślał potencjał wzrostowy ETH w ostatnich miesiącach 2025 roku, szacując nawet, że w styczniu cena tej kryptowaluty bez problemu osiągnie poziom 9 000 dolarów… czyli czterokrotność obecnego kursu.
To skłania do zastanowienia się nad odpornością tego modelu biznesowego w okresie załamania rynku.
Czy Tom Lee przyczynia się do największej straty w historii inwestycji?
Problem BitMine leży znacznie bardziej w stanowisku Toma Lee – optymistycznym do granic absurdu – niż w rzeczywistej sytuacji rynkowej. Straty firmy pozostają bowiem na razie teoretyczne, pomimo spadku kursu jej akcji (który tym razem jest całkowicie realny) o ponad 80% od szczytu osiągniętego 3 lipca ubiegłego roku.
To wystarczyło, by rozgrzać emocje do tego stopnia, że użytkownik o pseudonimie X Anselm stwierdził przed swoimi 790 000 obserwujących, iż „Tom Lee jest bliski pobicia rekordu największej straty inwestycyjnej w historii ludzkości”, porównując tę sytuację do innych historycznych fiask finansowych wymienionych jako przykłady na stronie Wikipedii zatytułowanej: „Lista strat handlowych”.

BitMine: jedna z największych strat w historii?
Tom Lee obiecuje, że dzięki zyskom generowanym przez staking sprawi, że BitMine stanie się niezwykle rentowne. Czy nadal można ufać jego przesadnym ambicjom?