Od czasu ostatniego historycznego szczytu Bitcoin nie potrafi trwale uwolnić się od przyciągania symbolicznego poziomu 100 000 dolarów. Sytuacja ta powoduje kolejne masowe likwidacje pozycji, podczas gdy niektóre historyczne kryptowaluty gwałtownie rosną.
Inwestorzy kryptowalutowi pogrążają się w „skrajnym strachu”
Zaledwie miesiąc temu Bitcoin osiągnął nowy historyczny szczyt na poziomie 126 000 dolarów. Rekord ten stał się zapowiedzią załamania rynku kilka dni później, kiedy to wartość likwidacji przekroczyła 20 miliardów dolarów.
Od tego czasu rynek kryptowalut próbuje się podnieść, jednak bez większego powodzenia. Wyjątkiem mogą być niektóre historyczne tokeny, takie jak Zcash (ZEC), napędzane nieoczekiwanym entuzjazmem tych, którzy chcą w nim dostrzec kwantową alternatywę dla BTC.
Sytuacja nie wydaje się jednak wkrótce ulec poprawie, biorąc pod uwagę kolejny spadek rynku, który w ciągu ostatnich 24 godzin spowodował likwidacje o wartości 1,37 miliarda dolarów. To okazja dla indeksu Fear & Greed do odnotowania „skrajnego strachu” wśród inwestorów, zmęczonych słabymi wynikami rynku.

Inwestorzy kryptowalutowi pogrążają się w „ekstremalnym strachu”
Amerykański rynek spotowych ETF-ów opartych na bitcoinie odnotowuje spadki
Jednocześnie BTC odnotowuje jeden z najgorszych wyników w swojej historii od 2014 roku w październiku, z spadkiem o prawie 4% na zamknięciu miesiąca.
Sytuacja ta ma bezpośredni wpływ na amerykański rynek spotowych funduszy ETF opartych na bitcoinie, gdzie odnotowano cztery kolejne dni odpływów netto o łącznej wartości przekraczającej 1,3 mld dolarów.

Rynek spotowych funduszy ETF opartych na Bitcoinie odnotowuje znaczne odpływy
Jedynie Solana radzi sobie dobrze, odnotowując ponad 260 milionów dolarów napływu netto od momentu uruchomienia funduszu BSOL firmy Bitwise 28 października oraz 65,2 miliona dolarów w samym tylko dniu 3 listopada.
Warto zauważyć, że rynek akcji wyraźnie skorzystał na prawdziwym „Uptoberze”, osiągając „rekordową kapitalizację rynkową wynoszącą 148 000 miliardów dolarów”. Wzrost ten był jednak w znacznej mierze zdominowany przez wyniki siedmiu głównych amerykańskich gigantów technologicznych („Magnificent 7”), których udział w indeksie S&P 500 wzrósł z 12,3% w 2015 roku do obecnych 36,6%.
„Szalone wzrosty starych, zapomnianych shitcoinów”
W tej skomplikowanej sytuacji niektóre kryptowaluty mimo wszystko radzą sobie całkiem nieźle. Wzrost wartości Zcashu, idący pod prąd, wydaje się inspirować inne waluty do tego, co analityk Adam Cochran podsumowuje jako „szalone wzrosty starych, porzuconych shitcoinów”.
Najbardziej niepokojące są szalone wzrosty cen starych, porzuconych „shitcoinów”. Obserwowanie, jak ceny takich walut jak DCR czy DASH gwałtownie rosną, to naprawdę kompletna bzdura charakterystyczna dla końca cyklu.
Adam Cochran

„Szalone wzrosty starych, porzuconych shitcoinów”, o których wspomniał Adam Cochran
Podczas gdy ZEC odnotował wzrost o 200% w ciągu ostatnich 30 dni, DASH poszybował w górę o 300% w tym samym okresie, a DCR o 200% w ciągu ostatnich 7 dni. Sytuacja ta dotyczy również BAT i ZEN, które odnotowały wzrosty odpowiednio o 30% i 70% w ciągu ostatnich 7 dni.
W chwili pisania tego tekstu kurs BTC ponownie testuje poziom wsparcia na około 103 000 dolarów. Potwierdzone przełamanie tego poziomu na wykresie dziennym mogłoby szybko zepchnąć go poniżej symbolicznego progu 100 000 dolarów. Podobna sytuacja ma miejsce na pozostałej części rynku kryptowalut, gdzie wskaźnik TOTAL2 utrzymuje się niestabilnie na poziomie 1 340 miliardów dolarów.