Bitcoin (BTC), niegdyś wizytówka cypherpunksów, obecnie spokojnie znalazł się w objęciach tradycyjnego świata finansów. Czy to oznacza, że zostanie przez niego pochłonięty? Według wielu analityków taka tendencja właśnie się utrzymuje.
Czy tradycyjny świat finansów pochłania Bitcoina?
Pojawienie się spotowych funduszy ETF opartych na Bitcoinie stanowiło małą rewolucję dla największej kryptowaluty: pozwoliło jej dotrzeć do szerszej publiczności w sektorze finansowym, przyczyniając się do gwałtownego wzrostu jej kursu. Czy jednak ten nowy trend ma swoją cenę?
Według analizy przeprowadzonej przez Bloomberg, BlackRock i inni znaczący gracze rzekomo przyciągają „wieloryby” Bitcoinowe na Wall Street. Wynika to częściowo ze zmiany przepisów.
Od lipca ubiegłego roku posiadacze bitcoina mogą bowiem przekazywać swoje BTC bezpośrednio zarządzającym funduszami w zamian za akcje. Wcześniej tak nie było.
Ma to kilka zalet: nie powoduje to opodatkowania, ponieważ nie doszło do wymiany pieniędzy. Pozwala to również „wielorybom” na wykorzystanie funduszy ETF w innych operacjach (pożyczki, zabezpieczenia…). Innymi słowy, „wieloryby” kierują się ku nowym zastosowaniom, zamiast po prostu przechowywać swoje BTC w portfelach.
3 miliardy dolarów zamienione tylko w BlackRock
Według Robbiego Mitchnicka, dyrektora ds. aktywów cyfrowych w BlackRock, przeprowadzono konwersje o wartości ponad 3 miliardów dolarów. Oznacza to, że 3 miliardy dolarów w BTC nie znajdują się już w portfelach wielorybów, lecz trafiły na Wall Street.
Nie dotyczy to wyłącznie BlackRock. Inni gracze, w tym Galaxy, potwierdzili agencji Bloomberg, że trend ten rzeczywiście ma miejsce. Wydaje się więc, że historyczni „wieloryby” BTC przechodzą na tradycyjne finanse:
Niektórzy inwestorzy przechodzą na model „100% TradFi”, ponieważ jest to dla nich najprostszy sposób na długoterminowe utrzymywanie bitcoinów.
Całkowita transformacja bitcoina w ciągu 15 lat
Jest to oczywiście zmiana paradygmatu. Pierwotnie Satoshi Nakamoto stworzył bitcoina, aby uciec od tradycyjnych finansów i kontroli państw, motywowany między innymi kryzysem z 2008 roku. Jednak historia zatoczyła pełne koło: bitcoin jest obecnie jednym z najpopularniejszych aktywów na Wall Street, dostępnym za pośrednictwem funduszy ETF.
Ta tendencja może przyczyniać się do obserwowanych obecnie wyprzedaży BTC, którego kurs spada od osiągniętego na początku miesiąca maksimum. Według Glassnode długoterminowi posiadacze Bitcoina faktycznie nadal sprzedają swoje zasoby, co od 15 października spowodowało spadek podaży o 28 000 BTC.

Długoterminowi posiadacze nadal sprzedają swoje BTC – na korzyść funduszy ETF?
Konsekwencje tej tendencji mogą być zróżnicowane: zapewnia ona Bitcoinowi większą płynność i stabilność, ale wiąże się również z większą zależnością od polityki pieniężnej i regulacji. Ponadto może to również prowadzić do koncentracji władzy w rękach niewielkiej grupy podmiotów zarządzających aktywami.
Dziś rano kurs bitcoina wynosi 108 000 dolarów. Jest to wyraźny spadek w porównaniu z rekordowym poziomem z 6 października ubiegłego roku (-14%). Czy uda mu się zatem odrobić straty przed końcem roku, jak mają nadzieję niektórzy? Będzie to częściowo zależało od „wielorybów”.