Tom Lee, prezes Bitmine, bronił w weekend idei supercyklu ETH napędzanego przez Wall Street. Jeśli jego zdaniem ostatni spadek nie podważa tendencji wzrostowej, to co o tym sądzić?
Prezes Bitmine wykazuje optymizm w stosunku do ETH
Wśród firm zarządzających skarbcem Ethereum największą jest BitMine, posiadająca ponad 3,5 miliona ETH w rezerwie. Jej prezes, Thomas „Tom” Lee, który regularnie wyróżnia się optymistycznymi prognozami, powtórzył w sobotę swoje argumenty przemawiające za tymczasową słabością cen kryptowalut:
Moim zdaniem słabość rynku kryptowalut nosi wszelkie znamiona sytuacji, w której jeden lub dwóch animatorów rynku ma poważną „dziurę” w bilansie [i] rekiny czekają, aby wywołać likwidację/załamanie cen. Czy ten ból jest krótkotrwały? Tak. Czy zmienia to supercykl ETH na Wall Street oparty na blockchainie? Nie.
Na zakończenie swojego tweeta autor zachęcił jednak do ostrożności w kwestii dźwigni finansowej, aby zabezpieczyć się przed ryzykiem likwidacji.
Należy jednak podchodzić z dużą ostrożnością do pojęcia „supercyklu”. Nasi starsi czytelnicy pamiętają być może, że termin ten był już używany w 2022 r. przez kierownictwo nieistniejącego już funduszu inwestycyjnego Three Arrows Capital, aby nie dostrzegać rzeczywistości bessy.
Chociaż cykle mogą być zawsze różne i nic nie stoi na przeszkodzie, aby kryptowaluty ponownie znalazły się na ścieżce wzrostu, należy jednak zauważyć obecne podobieństwa do poprzednich cykli.
Jeśli chodzi o samą Ethereum, to jeśli istnieje supercykl na Wall Street, wydaje się on dotyczyć przede wszystkim adopcji technologii, a nie cen. Niezależnie od tradycyjnych finansów, ekosystem Ethereum znacznie ewoluował od ostatniej bessy, zarówno pod względem przejścia na Proof-of-Stake (PoS), wdrożenia shardingu, jak i wielu innych implementacji pozwalających zoptymalizować jego działanie i poprawić komfort użytkowania.
Jednak jeśli chodzi o cenę ETH, to nie jest ona zbyt przekonująca. Co prawda między najniższym poziomem poprzedniej bessy, wynoszącym 880 dolarów, a ostatnim historycznym maksimum (ATH) wynoszącym ponad 4950 dolarów, cena Ether wzrosła o 463%, ale od tego czasu uległa korekcie o ponad 35%.
Co więcej, ostatni ATH pobił ten z 2021 roku tylko o niecałe 9%, pomimo wszystkich osiągnięć technicznych, które miały miejsce od tego czasu:

Wracając do hipotetycznych udziałów w trudnej sytuacji rynkowej, o których wspomniał Tom Lee, jeśli to prawda, światło dzienne może wyjść na jaw w ciągu najbliższych tygodni. W międzyczasie ETH jest notowany na poziomie 3180 dolarów, co oznacza spadek o 0,75% w ciągu ostatnich 24 godzin.